Powódź Tysiąclecia: 23 lata temu wielka woda spustoszyła Polskę. Dzisiaj też wciąż pada i pada... Zobacz archiwalne ZDJĘCIA

red.
23 lata temu przez południową Polskę przetoczyła się fala powodziowa, która niszczyła wszystko na swojej drodze. Rozpoczął się wyścig z czasem, ratowanie dobytku i walka o przeżycie. Dzisiaj pogoda też nie rozpieszcza, a wielu mieszkańców naszego kraju zmaga się ze skutkami żywiołu. Przypominamy archiwalne zdjęcia z tych dramatycznych dni oraz reportaż z 7 lipca 1997 r. z Dziennika Zachodniego - „Dzień przed wielką wodą”.

Krzysztof Hetmańczyk, 7 lipca 1997 pisał tak w Dzienniku Zachodnim:

Wczoraj wojewoda katowicki ogłosił alarm przeciwpowodziowy w rejonie Raciborza i Wodzisławia Śląskiego oraz w gminach: Siewierz, Dabrowa Górnicza i Sosnowiec. Pogotowie przeciwpowodziowe ogłoszono między innymi w Pszczynie, Gliwicach, Katowicach i Olkuszu. Synoptycy twierdzą, że także dziś będzie padać, na rozpogodzenie możemy liczyć dopiero we wtorek, zaś na zmianę pogody dopiero po 10 lipca.

Jako pierwsze alarm przeciwpowodziowy ogłosiły władze w województwie opolskim, potem w katowickim. Woda zaatakowała w Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej, Mysłowicach i Rybniku. Najgorzej było w okolicach Wodzisławia i Raciborza.

- W Sosnowcu rzeka Bobrek zalała co najmniej 60 budynków – mówi Andrzej Szczeponek, dyrektor wydziału straży Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. – Jest też poważne ryzyko zalania kopalni piasku w Kuźnicy Warężyńskiej. Woda może przełamać wały chroniące wysypisko śmieci w Dąbrowie Górniczej. Równie niebezpiecznie jest w Krzyżanowicach. Jeśli nie przestanie padać, sytuacja w poniedziałek będzie jeszcze gorsza.

Woda zalała wczoraj szpital dziecięcy w Dąbrowie Górniczej. Ulewne deszcze zablokowały także kilka ulic w Siemianowicach Śląskich. W Siewierzu wylała Przemsza.

Zalanych zostało kilka domów. Akcję przeciwpowodziową rozpoczęto także w Mysłowicach. Również w Rybniku przygotowano worki z piaskiem. Cały czas obserwowano Rawę w Katowicach. Wczoraj, kilka minut przed 19, do stanu krytycznego tej rzeki brakowało 20 centymetrów.

- Informacje na temat strat i zagrożeń zbierane są na bieżąco i zmieniają się z każdą godzina - mówi Szczeponek. – Lipcowe powodzie nie są niczym nowym. Co prawda w ubiegłym roku nie było takiej sytuacji, ale za to rzeki wylały we wrześniu,

Ostatni raz wojewoda ogłosił alarm przeciwpowodziowy w lutym tego roku. Tylko wczoraj strażacy w Katowicach interweniowali ponad 400 razy. Zazwyczaj były to przypadki zalania prywatnych posesji, przejść podziemnych, piwnic. - Ściągnęliśmy wszystkie posiłki, korzystamy z pomocy ochotniczych straży pożarnych – stwierdził oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach. – Co chwilę przyjmujemy nowe zgłoszenia. Najbardziej niebezpieczna jest Odra, która przybiera z każdą godziną.
Choć nieco lepiej było w Bielskiem, to i tak w Wadowicach, Cieszynie i Bielsku-Białej strażacy przez cały wczorajszy dzień walczyli z zalanymi piwnicami. Pomimo tego w województwie nie ogłoszono zagrożenia przeciwpowodziowego.

Krzysztof Hetmańczyk, DZ, 7 lipca 1997

Wideo

Materiał oryginalny: Powódź Tysiąclecia: 23 lata temu wielka woda spustoszyła Polskę. Dzisiaj też wciąż pada i pada... Zobacz archiwalne ZDJĘCIA - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie