Kuchenne rewolucje w Sosnowcu. Tak dobrej kuchni dawno nie było, więc skąd te pustki? Co jest największym problemem Okrąglaka?

Aleksandra Szatan
Aleksandra Szatan

Wideo

Udostępnij:
Kuchenne Rewolucje zawitały do Sosnowca, a konkretnie do popularnego Okrąglaka. Odcinek mogliśmy oglądać w czwartek, 2 grudnia, na antenie TVN. Magda Gessler pochwaliła przygotowane dla niej dania, by po rozmowach z załogą utwierdzić się w przekonaniu, że największym problemem tego miejsca jest jego szef. Nie kryła też zaskoczenia tym, co zastała po powrocie... Ciekawi? Koniecznie oglądajcie!

Kuchenne rewolucje w Sosnowcu

Od 11 lat w sosnowieckim okrąglaku mieści się sala weselna oraz restauracja prowadzona przez Mirosława. Właściciel nie chciał zmieniać nazwy i postanowił, że jego biznes będzie działał pod nazwą „Okrąglak”.

Niestety, inwestycja jaką było adaptacja starej, zrujnowanej przychodni na dom weselny połączony z małym hotelem i restauracją, była olbrzymia. Mirosław do tej pory ma do spłacenia milionowe długi. Przyznał, że nie wie dlaczego biznes się nie kręci, ale jego pracownicy mówią zgodnie: największym problem restauracji jest sam właściciel.

Już podczas pierwszej wizyty Mada Gessler przyznała, że w kuchni pracują osoby, które wiedzą, co robią. Najpierw na stół trafił rosół, który był jest zaskakująco dobry.

Restauratorce smakowała także zupa grzybowa, karczek, czy kotlet.

- Tu ktoś umie gotować, nie ma o czym gadać - stwierdziła Magda.

- Pani gotuje dobrze, domowo, ale jest tu jedna i to jest jakiś żart - powiedziała Magda Gessler w rozmowie z szefową kuchni Dorotą, która przygotowała degustacyjne dania.

Wyszło na jaw, że właściciel mało płaci, wytyka pracownikom absurdalne rzeczy, wypisuje SMS-y po nocach i... uważa, że jest dla nich za miękki.

Sprawdzian dla kuchni nie wyszedł pomyślnie. Magda rzucała do kosza garnkami, miskami i patelniami. Na koniec przewróciła regał, podstawiła Mirosławowi fotel, na którym miał usiąść i kazała mu przyjrzeć się do czego doprowadziła jego oszczędność.

Dzięki rewolucji lokal otrzymał nową nazwę "Dobrze na Okrągło", odświeżony wystrój, w którym duża rolę odgrywały obrazy z kluskami śląskimi.

W menu znalazły się jaja faszerowane grzybami, rosół na kurze z własnym makaronem, pulpeciki z kaczki, puree z czarnego ziemniaka czy sałatka z rzepa w sosie winegret.

Kolacja wyszła znakomicie. Gości nie brakowało, podobnie jak przychylnych recenzji zaproponowanych dań.

Po trzech tygodniach Magda Gessler wróciła do restauracji, która zaskoczyła ją... pustką.

Jak stwierdziła Karolina (menedżerka i recepcjonistka) jedynym przedsięwzięciem, jakiego szef dokonał, żeby rozreklamować to miejsce, było zaprojektowanie nowych ulotek.

- To jest stracony czas, ludzie nie przyszli. Nie zarobiliśmy żadnych pieniędzy - powiedziała Dorota.

Szefowa kuchni zdradziła, że po wizycie Magdy Gessler ma spokój, a zamówienia sama już robi, u swoich sprawdzonych dostawców. Jednak gości w restauracji "Dobrze na Okrągło" było jak na lekarstwo.

- Ma pan narzędzia i z nich nie korzysta -podsumowała szefa Magda Gessler.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie