Zakaz trzymania psów na łańcuchach (zamiast nich mają być odpowiednio duże kojce), zwiększenie kar za znęcanie się nad zwierzętami, obowiązkowe oznakowanie psów czy zakaz hodowli zwierząt na futra - między innymi takie zapisy zawiera projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który wreszcie trafił do Sejmu. Czy naprawdę poprawi los zwierząt?

Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę - tak zaczyna się Ustawa z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt.

Ustawa ma już 20 lat. Nie odniosła spodziewanego skutku. Potwierdza to raport pozarządowej organizacji Czarna Owca. Trzy lata temu przedstawiła raport „Jak Polacy znęcają się nad zwierzętami” na podstawie analizy pracy sądów, prokuratury i policji.

Dane z raportu są przerażające: w latach 2012-2014 spośród wszystkich zgłoszonych przypadków znęcania się nad zwierzętami, aktem oskarżenia skończyło się 19,2 proc. zgłoszeń, ale w 31,5 proc. przypadków prokuratura w ogóle odmówiła wszczęcia postępowania. W 42,6 proc. spraw sąd sprawę umorzył.



Nowelizacja ustawy jest więc konieczna. Prace nad nią podjęły Ministerstwo Sprawiedliwości i Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt. Przewiduje m.in. zaostrzeniem kar za niewłaściwe traktowanie zwierząt, wprowadzeniem zakazu trzymania psów na uwięzi oraz hodowlą zwierząt futerkowych, a także ukazywaniu się czworonogów w cyrkach. W kwietniu projekt trafił do Sejmu. Trwa jego czytanie.

Projekt przewiduje zwiększenie kar za zabijanie zwierząt i znęcanie się nad nimi z 2 do 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku dokonania tego czynu ze szczególnym okrucieństwem kara wzrośnie nawet do 5 lat. Obligatoryjne też, a więc nieuchronne dla sprawcy, ma będzie orzekanie przez sąd nawiązki w wysokości od 1000 do 100 tysięcy złotych na cel związany z ochroną zwierząt.

Precyzyjnie określone są też warunki trzymania zwierząt domowych na uwięzi. Obecnie dopuszczalne jest trzymanie psa na minimum 3-metrowej uwięzi do 12 godzin dziennie. Zmiany w projekcie zakazują trzymania czworonogów na uwięzi dłużej niż jedną godzinę w ciągu doby. W sumie to zakaz trzymania psów na łańcuchach.

W projekcie czytamy, że „długotrwałe trzymanie psa na uwięzi prowadzi do zmian zdrowotnych, w tym psychologicznych. Pies od młodości trzymany na uwięzi ma większe skłonności do agresji, nie ufa ludziom, także właścicielowi. W okresie zimowym łańcuch przymarza do sierści, powodując jej wyrywanie, w okresie letnim obroża prowadzi do odparzeń. Długotrwałe trzymanie psa na uwięzi prowadzi do odkształcenia kręgów szyjnych, a przez to do zmian neurologicznych i dysplastycznych. Ograniczona możliwość poruszania się prowadzi do uszkodzeń narządów ruchu czy wrastania pazurów”.

Wiadomości

Komentarze (27)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Ślązak (gość)

Żeby w miastach trzymać psy ,trzeba najpierw wychować ludzi a raczej nauczyć ich kultury, .Takie miasto jak Katowice jest dosłownie zasrane ,przez psy ,kupą na kupię ,żenada

Polak (gość)

Powinien być całkowity zakaz trzymania (psów) w blokach mieszkalnych ,bo to nic innego jak znęcanie się nad psem i mordowania

Katowiczanin (gość)

W blokowiskach to jest dopiero jazda z psami ,to jest typową męczarnia i mordowania psów ,dlaczego ,psy są pozamykane na 10 lub 12 godzin. na doby .bo pan lub pani jest w pracy ,a psy ujadają jak hieny.

Kasia (gość) (XYZ)

uważam, że lepiej jak pies jest w małym mieszkaniu niż na łańcuchu przy budzie lub zamknięty w małej klatce gdzie nie ma miejsca żeby się wysra...jak to ma miejsce na ogródkach działkowych gdzie te psy cały rok przebywają

xxz (gość)

A co ci po kojcu , nasz piesek byl w kojcu zrobi sobie podkop i tyle go widzieli, teraz lata po calym podworku nawet ploty i furtki nie sa dla niego przeszkoda

?? (gość) (Masakra)

Zwierzęta o wiele bardziej potrafią okazać uczucia niż ludzie. Przygarnij pijaka z ulicy jak tak ci go żal. Niech ci pół chałupy wyniesie na przepicie. Ja wolę przygarnąć psa, bo ten przynajmniej będzie wdzięczny za to do końca życia i żadnej krzywdy mi nie wyrządzi.
A co do "dziękuję ci mamo" - to też mocno wątpliwa sprawa...

?? (gość) (Dexter)

Co ty bredzisz?
Po 1) nie wchodzi się na czyjąś posesję tak po prostu. A jak biega po posesji pies to się dzwoni przy furtce, by gospodarz wyszedł i wpuścił.
Po 2) wystarczy psa odpowiednio ułożyć i nie będzie agresywny, ale jak się psu nie poświęca czasu na ułożenie to żadne łańcuchy nie pomogą.
Po 3) o ile dobrze się orientuję to na posiadanie psa z listy groźnych ras trzeba mieć pozwolenie, więc byle d**pa takiego psa nie będzie mieć, a co do tej niby agresji (ogólnie) to patrz pkt. wyżej.
Masz psa to się nim zajmij, poświęć mu czas i naucz pewnych zachowań, a nie na łańcuch i miska z jedzeniem jak się przypomni, że pies jest.

łysy (gość)

Papa Franek powiedział....dbajcie o zwierzątka to są przeciez nasi bracia mniejsi !!!!! kiedyś jechałem moim BMW przez wieś ,,patrze a tu żul bije pieska pod sklepem !!!! zawróciłem ,podszedłem i dostał dziad takiego kopa,że mu g.ówno gębą wyszło !!!!! powiedziałem mu JESZCZE RAZ TO CIE ZA.EBIE !!!!!!!!

smiechnasali (gość)

no tak a kto mi za ten kojec zapłaci? Gowno mnie obchodza nowelizacje i tak będe trzymał psa na łańcuchu w dzień bo kto normalny owczrka niemieckiego 50kg trzyma luźno na placu na wsi? jeżeli mi państwo kupi kojec czy zbuduje nie ma sprawy chętnie go wpuszcze zeby cały dzien tam biegał