(© archiwum)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Rondo na Starym Sosnowca na skrzyżowaniu ulicy Piłsudskiego z Grabową i Matki Teresy Kierocińskiej będzie nosić imię Władysława Bartoszewskiego? Głosowanie nad uchwałą w tej sprawie znalazło się we wstępnym porządku obrad sesji sosnowieckiej Rady Miejskiej zaplanowanej na czwartek 26 października.

Projekt uchwały ws. ronda Władysława Bartoszewskiego znalazł się już w porządku obrad najbliższej sesji, nie uzyskał jednak jeszcze żadnej opinii (ani pozytywnej, ani negatywnej) Komisji Samorządności i Organizacyjnej. Głosowanie i dalsza dyskusja nad wnioskiem złożonym przez grupę mieszkańców ma się odbyć w najbliższy wtorek podczas dodatkowego posiedzenia Komisji.

Podczas pierwszego posiedzenia Komisji Samorządności i Organizacyjnej przypomniano, że dwa lata temu do Rady Miejskiej wpłynął wniosek o nadanie wspomnianemu rondu imienia por. pil. Jana Fusińskiego, pochodzącego z Sosnowca pilota, który walczył w Dywizjonie 303 i zginął w czasie II wojny światowej.

- Wniosek złożono w 2015 roku, kiedy obchodzono 100-lecie III LO im. Bolesława Prusa. O nazwanie ronda wnioskowali członkowie grona pedagogicznego i uczniowie szkoły. Jan Fusiński to absolwent "Prusa" z 1938 roku - przypomina Wojciech Nitwinko, sosnowiecki radny i wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

Wniosek nie był rozpatrywany. Przypomniano sobie o nim dopiero wtedy, gdy inna grupa mieszkańców złożyła w Radzie Miejskiej inny wniosek, by to samo rondo nosiło imię Władysława Bartoszewskiego. Urzędnicy mają teraz sprawdzić, co z pierwszym wnioskiem i na wtorkowym posiedzeniu Komisji Samorządności przekazać tę wiedzę radnym. Wówczas zapadnie ostateczna decyzja co do zaopiniowania projektu uchwały.

Nieoficjalnie wiadomo, że część radnych sprzyja Bartoszewskiemu. Przeciwni takiej nazwie będą zapewne radni Prawa i Sprawiedliwości. Temat jest otwarty, bo sporo radnych uważa, że w pierwszej kolejności nazwy ulic, rond i placów powinny w pierwszej kolejności upamiętniać lokalnych bohaterów. Na posiedzeniu Komisji przedstawiciele autorów wniosku ws. ronda Bartoszewskiego stwierdzili również, że o wniosku ws. por. pil. Fusińskiego nie wiedzieli.

Jeśli sosnowieccy radni zdecydują się na nadanie rondu na Starym Sosnowcu imię Władysława Bartoszewskiego, będzie to drugie miejsce w województwie śląskim nazwane jego imieniem. Nazwę Bartoszewskiego nosi już bowiem ulica w częstochowskiej dzielnicy Kiedrzyn.

Wiadomości

Komentarze (7)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Ksawery (gość)

Jeżeli są tylko 2 propozycje nazwy to trzeba wybierać spośród tych zaproponowanych. Lepiej IMHO powstrzymać się z nadawaniem imion osób, które są pamiętane i mają to i owo za uszami. Wyjdzie jak z portem lotniczym w Gdańsku i będzie ... niesmacznie. Dlatego osobiście optowałbym za Janem Fusińskim. Pewnie byłoby więcej propozycji do rozważenia gdyby była uruchomiona szeroka konsultacja. Popieram Arka Fu odnośnie Lamprechta bo "kościarnia" brzmi troszkę ..... makabrycznie. A skoro pod głosowanie nie jest poddawane rondo piastowskie to (niestety) pewnie ta jakże pasująca nazwa nie będzie brana pod uwagę. A szkoda.

Arek Fu (gość)

Z historycznego punktu widzenia tego miejsca dobre nazwy to rondo przy kosciarni tak potocznie że względu na fabrykę mączki kostnej która była w okolicy aktualnego skweru przy rondzie lub rondo Lamprechta który był właściciele tej fabryki a pomimo niemieckiego pochodzenia w czasie 2 wojny światowej pomagał Polaka i bronił. Co po wojnie przyplacil życiem w Polskim więzieniu.

Arek Fu (gość)

Zdecydowanie uważam że powinno się nazwy na neutralne nie dzielące ludzi w tym przypadku dałbym nazwę np rondo Piastowskie czy Piastów ... A jeśli już koniecznie nazwiskami to może np rondo Wyspianskiego od patrona szkoly ktora jest przy tym rondzie lub w ostatecznosci lokalnych bohaterów. Profesorowi Bartoszewskiemu dajmy spokój według mnie mocno kontrowersyjny w czasie okupacji. Po co komplikować i politykę w to wprowadzać ?