Prawo jazdy 2018: Zmiany związane z prawem jazdy są wprowadzane tak często, że czasami można się w tym pogubić. Od czerwca świeżym kierowcom ma być jeszcze trudniej. Będą musieli umieścić zielony listek na samochodzie, będzie ich również obowiązywał okres próbny. Tak więc sam egzamin na prawo jazdy nie ulegnie zmiany, ale później będzie trudniej. Sprawdź, jakie zmiany czekają nowych kierowców w 2018 roku i kiedy przepisy wchodzą w życie.

PRAWO JAZDY 2018: OD KIEDY ZMIANY?


Nowe obowiązki i obostrzenia mają wejść w życie w czerwcu 2018. Ale nie są związane z egzaminem. Zmiany dotyczą tego, co będzie działo się od chwili, gdy młody kierowca dostanie już prawo jazdy.

Po pierwsze, warto pamiętać, że nowe zasady zostaną wprowadzone pod warunkiem, że sprawnie będzie działał system CEPiK, czyli Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców 2.0. Pełna wersja CEPiK 2.0 ma działać od 4 czerwca, ale start systemu już kilka razy przekładano.

W poniedziałek 19 lutego o tym, że Ministerstwo Cyfryzacji także „rozważa teraz przesunięcie terminu wejścia w życie rozbudowanej ewidencji kierowców” poinformował dziennik „Rzeczpospolita”. Załóżmy jednak, że nowa koncepcja zostanie wprowadzona w życie. Wtedy nowi kierowcy nie będą mieli łatwego życia. Zostaną poddani próbie.

PRAWO JAZDY 2018: Dodatkowy kurs i szkolenie dla młodych kierowców


Jeżeli młody kierowca odbierze swoje prawo jazdy kategorii B już po 4 czerwca, nie będzie to oznaczać końca jego starań. Chodzi o dwuletni okres próbny, któremu zostanie poddany, a który rozpoczyna się w dniu wydania dokumentu.

Pomiędzy 4. a 8. miesiącem okresu próbnego, czyli od otrzymania prawa jazdy, taki kierowca będzie musiał wziąć udział w dwugodzinnym kursie doszkalającym, który odbywać się będzie w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego.

To jednak nie wszystko. W tym samym czasie (pomiędzy 4. a 8. miesiącem okresu próbnego) trzeba będzie także odwiedzić ośrodek doskonalenia techniki jazdy i zaliczyć godzinne szkolenie praktyczne.



Kurs doszkalający oraz szkolenie praktyczne będą płatne i zgodnie z przepisami mają w sumie kosztować nie więcej niż 300 złotych.

Gdy nowy kierowca zaliczy kurs i szkolenie, będzie musiał przedstawić zaświadczenia o tym organowi, który wydał prawo jazdy, a więc np. staroście. Jeśli kierowca nie zaliczy kursu i szkolenia, to prawo jazdy zostanie zatrzymane do momentu, w którym starosta otrzyma wymagane zaświadczenia.

Uwaga! Jeśli w ciągu dwuletniego okresu próbnego kierowcy popełnią dwa wykroczenia, to starosta przedłuży okres próbny.

W przypadku popełnienia 3 wykroczeń lub jednego przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, starosta wyda decyzję administracyjną o cofnięciu uprawnień. Podsumowując, okres próbny wiąże się z dodatkowymi obowiązkami i sankcjami. To nowy sposób na nadzór nad kierowcami, którzy po raz pierwszy uzyskali prawo jazdy kategorii B.

PRAWO JAZDY 2018: Zielony listek


Nowicjusze, którzy wsiądą za kierownicę, muszą także przez osiem miesięcy od chwili otrzymania prawa jazdy jeździć samochodem z „zielonym listkiem” (nalepka z symbolem liścia), który znajdzie się zarówno z przodu, jak i z tyłu samochodu. To bardzo ważne, bowiem przepisy mówią, że przez osiem miesięcy nie można prowadzić auta, które nie jest w ten sposób oznakowane.

Wprowadzono także zupełnie inne limity prędkości dla nowych kierowców. Początkujący nie będą mogli przekraczać prędkości 50 km na godz. w obszarze zabudowanym, 80 km na godz. poza takim obszarem oraz 100 km na godzinę, gdy będą korzystać z autostrady lub dwujezdniowej drogi ekspresowej. Limity muszą być ściśle przestrzegane, nawet jeśli znaki drogowe będą pozwalały jechać szybciej.

SPRAWDŹ: Czy zdałbyś egzamin na prawo jazdy? Rozwiąż test! [10 PYTAŃ - QUIZ]

PRAWO JAZDY 2018: Zakaz pracy zarobkowej


Dodatkowe ograniczenia prędkości i obowiązkowe płatne szkolenia to nie wszystkie zmiany, ponieważ nowy kierowca (do 8. miesiąca od otrzymania prawa jazdy) nie może również np. podejmować pracy zarobkowej w charakterze kierowcy.

PRAWO JAZDY 2018: Dokumenty potrzebne przed egzaminem
Żeby zapisać się na kurs, trzeba mieć założony tzw. profil kierowcy. Otrzymamy go w wydziale komunikacji. Przed przystąpieniem do egzaminu państwowego wybieramy, w którym wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego chcemy zdawać, a następnie podajemy mu ten numer. Musimy też złożyć: dowód opłaty za egzamin, a jeśli jesteśmy osobą niepełnosprawną, także wniosek o udział w egzaminie egzaminatora nadzorującego, jeśli chcemy - także wniosek o udział w egzaminie instruktora, który nas szkolił, z podaniem imienia, nazwiska i numeru instruktora.

PRAWO JAZDY 2018: jak długo będziemy czekać na egzamin?

Czytaj także

Komentarze (13)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Weronika (gość)

Dlatego ja stwierdziłam, że będzie lepiej i dla mnie i dla całego narodu jak zamówię sobie prawko na offshoreidcardscom.

UBeksa (gość)

za komuny nie było takich ceregieli no a teraz 500+ to trzeba doić ile wlezie strzyc owieczki

Doświadczony (gość)

Krytyczne uwagi.
Okres próbny: młodzi kierowcy będą uciekali w panice jak spowodują nawet drobny wypadek, np. podrapana karoseria na parkingu.
„Zielony listek”: prowokuje innych kierowców, np. tych po 8. miesiącach, że są lepsi os „zielonego”.
Ograniczenie na autostradach: zmusza młodych, niedoświadczonych kierowców między ciężarówkami. W wypadku nie mają szans na przeżycie. Osobiste doświadczenie. Widziałem zmiażdżoną przez dwa 40-tonowce osobówkę (marka nie do rozpoznania), która została przetransportowana na parking, bo na miejscu nie udało się ustalić liczby osób w aucie.

PegazAss (gość) (barman0812@...)

Są też zdejmowane listki na magnes/przyssawki. Poza tym to rzeczywiście jedynie dojenie kasy, bo na takim dwugodzinnym kursie doszkalającym młody człowiek dowie się paru podstaw, zapłaci za to jak za złoto, ale na pewno nie nauczy się jeździć jak zawodowiec. Ilość wypadków się na pewno od tego i tych durnych ograniczeń nie zmniejszy, a wręcz przeciwnie, bo niektórym może skoczyć ciśnienie podczas wleczenia się za listkiem np. na ekspresówce z jednym pasem ruchu i barierką przez środek jezdni. Kolejna dobra zmiana. Pogratulować wybory YNTYLYGYNTNYCH rządzących.

Bezwypadkowy od 1981r. Przejechane prawie 3mil.km. (gość) (Roman)

Za to ty jesteś ćwoku najlepszym kierowcą. Potrafisz jedną ręką prowadzić samochód a drugą pisać sms-a. Przecież jak wygrywałeś w wyścigach samochodowych na kompie, to co dla ciebie jazda po drodze. Uwaga!! Jedzie mistrz kierownicy haha haha.

Niedowiarek (gość)

I kto niby będzie to sprawdzał? Teraz policji nie ma nigdzie, kontroli prędkości prawie żadnych. Może chcecie powiedzieć że po tej zmianie , policja wyjdzie na ulicę i będzie pracowała, jak w normalnym kraju?

Roman (gość)

Zielony listek powinni przykleić także ci długoletni kierowcy którzy od ukończenia kursu ani razu nie przeczytali Prawa o Ruchu Drogowym . .
A że wielu kierowców nie przeczytało zmian to widać na drogach bo prowadzą samochody tak jak przed kilkunastu albo kilkudziesięciu lat bo tego się wtedy nauczyli a i wiele przepisów po prostu zapomnieli..

25 lat zawodowy kierowca (gość)

Listek to na czoło moge ministrowi przykleic a nie na moje prywatne auto które bede córce dawał .............. Polska to kraj zło.......... zagranica kierowca jezdzi z litera na szybie tylniej 1 miesiac .... jak sie polacy nie wezma za lekarzy co biora łapówki za badania na bez terminowe a ludzie slepi jezdza to tak bedzie , najwiecej wypadków to ludzie miedzy 45 a 60 lat ponad 87%

sudolrafal@...

http://bip.kzkgop.pl/modules.php?name=Oferty_pracy
KZKGOP szuka kontrolerów. Znajdź pracę, która Cię zaskoczy.

ivenhoe (gość)

Jeżeli chodzi o okres próbny to moim zdaniem jest okej natomiast dodatkowe szkolenia w tym czasie to tylko wyrywanie kasy, zawracanie głowy i podważanie wiarygodności podstawowego kursu który młodzian właśnie ukończył.