Prezydent Jaworzna Paweł Silbert i prorektor Uniwersytetu Śląskiego ds. współpracy międzynarodowej i krajowej dr hab. prof. UŚ Tomasz Pietrzykowski podpisali w środę w Jaworznie umowę dotyczącą użyczenia uczelni stacji biogeo w jaworznickiej Geosferze. Już niebawem będzie tu można spotkać studentów z Wydziału Nauk o Ziemi, a także Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska.

Geosfera to dawny kamieniołom dolomitowy położony między centrum Jaworzna a Górą Piasku. Kiedy wierzyciel likwidowanych zakładów dolomitowych wystawił ten teren na sprzedaż, Jaworzno zdecydowało się skorzystać z przysługującego miastu prawa pierwokupu i przejąć teren. Jak mówili przedstawiciele jaworznickiego samorządu, ze strachu przed nawiezieniem w to miejsce niebezpiecznych odpadów, w kamieniołomie powstało miejsce, które podoba się nie tylko jaworznianom.

- Podjęliśmy decyzję, żeby kierunek eksploatacji kamieniołomu był biogeologiczny, żeby to zostawić przyrodzie. Studenci i kadra Uniwersytetu Śląskiego uświadomili nam to, czego wcześniej nie widzieliśmy i już nie mieliśmy wyjścia. Byliśmy skazani na współpracę ze środowiskami naukowymi - mówił przed podpisaniem umowy Paweł Silbert, prezydent Jaworzna. - Popularność Geosfery przerosła nasze oczekiwania. Planowaliśmy, że będzie ją odwiedzać ok. 4 tys. ludzi, a odwiedza ją 70 tys. osób. Mamy też stałych odwiedzających. Utworzenie stacji terenowej daje, mam nadzieję, temu miejscu nowe otwarcie - dodał.

Dr hab. prof. UŚ Tomasz Pietrzykowski podkreślił, że stacja naukowa w Geosferze to również przejaw zmian w dążeniach szkół wyższych. O ile bowiem, do tej pory po 1989 roku uczelnie dbały o podniesienie poziomu edukacji młodych Polaków, to teraz mogą zająć się podniesieniem poziomu prowadzonych badań naukowych.

- To, że terenową stację wspólnie tworzą Uniwersytet Śląski i miasto Jaworzno jest elementem oryginalności i odwagi tego miasta. Dla mnie to ogromna satysfakcja po pierwsze dlatego, że wiąże się to z tematyką biologii, ekologii i bioróżnorodności, czyli spraw, które coraz bardziej stają się wyzwaniem cywilizacyjnym numer jeden. Jeżeli będziemy mogli jakiś kamyk do tego dołożyć, to będzie to wielkie wyróżnienie dla uniwersytetu i dla miasta - mówił Tomasz Pietrzykowski.

Geosfera już teraz jest ważnym miejscem z punktu widzenia turystyki i rekreacji. Od dawna zaglądają już tutaj również naukowcy.

- Geolog trochę przypomina lekarza. Bez wejścia lekarza do prosektorium nie ma medycyny, bez wejścia geologa do kamieniołomu nie ma geologii - podkreśla dr hab. Jerzy Nita z Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego. - Tak się nieszczęśliwie składa, że Sosnowiec zasypał wszystkie kamieniołomy, w okolicy Wydziału najbliższe jest Jaworzno. Kiedy piętnaście lat temu mówiło się o notozaurach, Żyglinku czy Lublińcu, to o podobnych skałach, które występują w Jaworznie nikt nawet nie wspominał. Kiedy zaczęła się tutaj pielgrzymka geologów, to przy tej masowości na pewno się tutaj coś znajdzie. Takich miejsc jak Jaworzno jest dużo więcej, ale do tych miejsc muszą przyjść ludzie z entuzjazmem. Ten entuzjazm i stracone godziny są tu podstawą sukcesu. Inne miejsca nie miały takiego szczęścia jak Geosfera i takiej geolog jak pani Agnieszka Bartyzel-Chećko. Jej wiara w to, że z tego miejsca można zrobić coś więcej niż tylko wysypisko śmieci - mówi.

W Geosferze studenci z Wydziału Nauk o Ziemi uczyć się będą m.in. tzw. "czytania geologii". Pomogą im w tym odsłonięte profile geologiczne, co w ocenie naukowców jest największym plusem Geosfery. Zajęcia mają się tutaj zacząć odbywać już niebawem.


Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!