RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Sosnowiec » Lubią pizzę i czipsy, więc tyją na potęgę

Lubią pizzę i czipsy, więc tyją na potęgę

2010-07-20, Aktualizacja: 2010-07-20 00:09

Dziennik Zachodni Katarzyna Piotrowiak

Małych grubasów stale przybywa. W naszym województwie także. Jan Bondar z Głównego Inspektoratu Sanitarnego mówi nawet o rosnącej tendencji do otyłości u naszych dzieci. Nic dziwnego. Z raportu GIS wynika, że najbardziej ulubione potrawy gimnazjalistów to: pizza, kotlet schabowy (mielony) oraz spaghetti (lasagne). Nie lubią za to zup, warzyw i podrobów.
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
W efekcie już kilkanaście procent dzieci ma problem z nadwagą. W ostatnich 35 latach liczba otyłych nastolatków wzrosła dziesięciokrotnie. Dlatego GIS nie tylko patronował "Kodeksowi reklamy żywności skierowanej do dzieci" przygotowywanemu przez Polską Federację Producentów Żywności, ale też przedstawił Komisji Europejskiej swój program odchudzania najmłodszych "Trzymaj formę".

Kodeks podpisany przez 9 przedstawicieli największych producentów przekąsek i napojów koloryzowanych w Polsce jest odpowiedzią na europejskie programy realizowane w różnych krajach. Zapisy kodeksu przewidują zakaz reklamy żywności w mediach - ogląda je więcej niż 50 proc. dzieci poniżej 12. roku życia. Nie zezwala także na reklamę w szkołach podstawowych ani na promocję niezdrowych nawyków żywieniowych.

- Kiedy nasza uchwała ujrzała światło dzienne, nikt nie zwracał uwagi, że mieliśmy na uwadze także zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia.
∨ Czytaj dalej
Teraz się okazuje, że można przynajmniej niektórych producentów żywności przekonać do ustępstw - mówi dr Urszula Paździorek-Pawlik, radna z Tychów oraz pomysłodaw-czyni wprowadzenia zakazu sprzedaży czipsów, batoników oraz napojów koloryzowanych w tyskich szkołach. - Automaty z napojami są w wielu szkołach. Czasami decydują o tym względy ekonomiczne, bo za wynajem metra kwadratowego szkoła dostanie miesięcznie ok. 50 zł. Taki zarobek można wydać na pomoce naukowe albo na środki czystości - dodaje radna.

Jednak "Kodeks reklamy żywności skierowanej do dzieci" nie zabrania sprzedaży wysokokalorycznych produktów.

- Zakaz nie ma sensu, o wiele lepsze wyniki uzyskuje się przy edukacji żywieniowej. Dzieciom po prostu trudno jest zrozumieć, że im próbuje się coś narzucić, podczas gdy dorośli sami się objadają. Dlatego należy zwracać uwagę na codzienną dietę. Tłumaczyć dzieciom, że przekąska nie może być głównym daniem - mówi Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności. Zdaniem Gantnera, o tym, co powinno się znaleźć w szkolnych sklepikach, mogą decydować rodzice i nauczyciele.

strona: 1 z 2 następna strona

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (1)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

gryf (gość) 2010-07-20 23:45

Potem mamy takich zdolnych i skupionych w Twierdzy Trwam, że jak już palnie to jak gołąb na parapet

0 / 0 odpowiedz

Sonda

Czy Śląsk jest gotowy na autonomię?

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Hostessa Rybnik,Wodzisław,Racibórz,Żory,Jastrzębie
    Agencja Metropolis zatrudni Hostessy/Promotorów na terenie Rybnika.Wymagania:książeczka sanepidowska,dyspozycyjność,uczciwość.CV proszę przesłać na poda...
  • Elektryk Sosnowiec
    Zatrudnię elektryków z doświadczeniem przy układaniu bednarki,odgromienia na płaskich dachach. Układaniu wlz w wykopach.
  • kasjer-sprzedawca Gliwice-Łabędy
    Poszukuję do pracy w sklepie ogólno-spożywczym, miłej, dyspozycyjnej uczciwej osoby. Gwarantuję pracę w miłym i zgranym zespole. Praca w systemie 3 zmia...