RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Sosnowiec » Wydarzenia » W rodzinie Madzi nie działo się dobrze. Psychologowie: matka mogła zostać zaszczuta przez środowisko

W rodzinie Madzi nie działo się dobrze. Psychologowie: matka mogła zostać zaszczuta przez środowisko

2012-02-09, Aktualizacja: 2012-02-09 11:31

Dziennik Zachodni Aldona Minorczyk-Cichy

Kiedy umiera dziecko, a jego matka ukrywa tę śmierć i sfinguje porwanie, pytamy: co ją do tego skłoniło? Psychologowie uważają, że młoda matka prawdopodobnie została po prostu zaszczuta przez środowisko, w którym żyła.

Beata Cieślik: Byłyśmy dla siebie obcymi ludźmi
(© A. Ławrywianiec)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Serwis specjalny poświęcony sprawie Madzi z Sosnowca




Coraz więcej wiadomo na temat konfliktów, które pojawiały się w rodzinie Katarzyny i Bartka W., rodziców tragicznie zmarłej Magdy. Beata Cieślik, matka Bartka, ujawnia, że między nią a synową iskrzyło.

- Wiadomo, były różne zgrzyty, bo byłyśmy dla siebie obcymi ludźmi. To była żona syna, krótko się znałyśmy - mówiła mediom Beata Cieślik.

Dodała, że mimo to synowa miała w niej wsparcie, ale ciężko było do Katarzyny dotrzeć.

Dwa miesiące po narodzinach Magdy Katarzyna pokłóciła się z teściową o domowe obowiązki.

- Kasia się obraziła. Powiedziałam jej, że ma tutaj męża i dziecko. Ośmiała mi się w twarz i wyszła. Po 5 dniach przyszła zajrzeć do małej - opowiadała babcia Magdy.

Katarzyna W. w rodzinnym domu też nie miała lekko. Przemoc, alkohol, niedostatek. Jej rodzinie policjanci założyli tzw.
∨ Czytaj dalej
niebieską kartę. W liceum próbowała sobie odebrać życie. Nie zdała matury. Ratunku wypatrywała w kościele i w grupach modlitewnych.

- Szukała swojego miejsca w życiu - mówi ks. Jarosław Kwiecień z diecezji sosnowieckiej.

Bartka poznała w kościele. Ciąża, ślub cywilny, poród. Miało być pięknie, ale nie było.

Zdaniem psychologów, nie zaakceptowano jej, dlatego szukała dla siebie ratunku. AMC

Reportaż o Katarzynie W. i jej rodzinie czytajcie w piątek w Dzienniku Zachodnim




Katarzynę W. areszt w tej chwili chroni
Rozmowa z prof. Katarzyną Popiołek, psychologiem społecznym z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach


Teściowa Katarzyny W. przed kamerami wyznała, że synowa była dla niej "obcą osobą, żoną syna, bo krótko się znały". O czym takie słowa mogą świadczyć?

To straszna bzdura. Synowa jest w rodzinie. Nie wolno jej absolutnie nazywać "obcym człowiekiem". Obcy oznacza odrzucenie. To jest znamienne w tej sprawie. Potwierdza, że matka Magdy czymś się jednak kierowała, gdy po upadku dziecka - zamiast je ratować i szukać pomocy - ratowała siebie jako matkę.

Co w takim razie działo się w tej rodzinie?

Relacje musiały być tam naprawdę trudne, mocno napięte. Z drugiej strony matka dziecka być może była też osobą niedojrzałą. Ale w takiej sytuacji rodzina powinna jej pomóc, a nie tylko wypominać błędy. W tym wypadku popełniono poważne błędy.

W poniedziałek Katarzyna W. wypiła prawdopodobnie kilka łyków detergentu. To był jej krzyk o pomoc?

Nie sądzę, żeby myślała, że w ten sposób może się zabić. Raczej chciała zwrócić na siebie uwagę. Ona się pogubiła w kłamstwie. Jest przerażona. Chce nam wszystkim pokazać, że też ma uczucia, cierpi, boleje nad stratą dziecka.

Dzisiaj sąd będzie zastanawiał się, czy Katarzyna W. powinna opuścić areszt. Czy w domu w Sosnowcu jest dla niej miejsce? Czy może tam wrócić?

Nie wyobrażam sobie tego. W tym przypadku areszt ją chroni. Zwolnienie nie poprawi sytuacji, w jakiej się znalazła. Ona potrzebuje pomocy. Sytuacja nie dojrzała do tego, by wróciła do domu. Wokół tej sprawy jest zbyt wiele emocji. To musi się wyciszyć.

W miejscu, gdzie znaleziono ciało dziecka, stale palą się znicze. Ludzie przychodzą i reagują emocjonalnie.

To istne szaleństwo. Sprawa została niezwykle nakręcona. Nie da się ukryć, że także przez media. W sosnowieckim parku rządzą prawa tłumu, histeria i egzaltacja.

Bo też ludzie czują się oszukani przez matkę. Czy gdy w przyszłości zginie dziecko mogą odmówić pomocy?

Nie sądzę. W ciężkiej sytuacji potrafimy zachować się solidarnie. Lepiej raz pomóc niepotrzebnie, niż nie pomóc w prawdziwej potrzebie.



*NAJZABAWNIEJSZE ŚLĄSKIE SŁOWA - WYNIKI PLEBISCYTU
*WALCZYMY O USTAWĘ METROPOLITALNĄ - POZNAJ EFEKTY

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

42 10
-

Komentarze (63)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Ja (gość) 2012-04-26 20:12

Dokładnie. Policja zamiast od początku wszystko dokładnie sprawdzić to czekała aż do tego momentu. Tak samo z tymi komputerami , zamiast wcześniej spr. to dopiero jakieś 2 tyg. temu, a gdyby waśniewscy pomyśleli to by sprzedali albo zniszczyli je. Takie to prawo i przepisy dziwne w tej Polsce... ;/
Najbardziej żal Madzi w tym wszystkim [*]


Aha i widać że matka madzi coś cały czas kręci i coś ukrywa... Może by policja ją wreszcie przycisnęła ? Myśle że sama tego nie zrobiła. Tyle

w odpowiedzi do: Sofii (pokaż komentarz)

0 / 0 odpowiedz

Ja (gość) 2012-04-26 20:05

Jak to co do tego ma teściowa?!!!!!!!!! Wiele!!!!!! Być może wmawiała Katarzynie w. że jest złą matką i krytykowała ją na każdym kroku! Kasia nie wytrzymała i.... dalej wiadomo ;/

+1 / 0 odpowiedz

ja (gość) 2012-03-31 21:13

justyna to ty to pisałaś ?? żal mi cie...

0 / 0 odpowiedz

LILA (gość) 2012-03-24 14:27

mamusia Bartusia,taka sama s u k a!!Gdzie ona była wcześniej?Opowiada,że między nią a synową iskrzyło!Wystarczyło wczoraj oglądać w telewizji,gdzie ona również brała udział jak jest pyskata i przemadrzała!Widać po kim jej synalek to ma!ONI WSZYSCY DO KUPY SĄ WINNI!!Nikt z nich nie wykazuje żadnej rozpaczy tylko uwielbiaja być pokazywani w telewizji!CO ZA ŚMIECI A NIE LUDZIE!!Kiedy czlowiek jest psychicznie załamany,to wyprawia taki cyrk?

+4 / 0 odpowiedz

BASIA (gość) 2012-03-15 22:52

Co tu ma do rzeczy tesciowa ?
Tesciowe nieraz wtracaja sie ale co ma do tego morderstwa. Czy to znaczy ze tam gdzie tesciowe sie wtracaja to maja byc mordowane dzieci (wnuki wnuczki)
Sama kombinowala swoje malzenstwo i swoje zycie i tak pozniej wykombinowala. MORD !!!!!!

+2 / -4 odpowiedz

hko (gość) 2012-03-13 00:06

przestan do diabla wypisywac te brednie i slogany o aniolkach kruszynkach IDZ do psychiatry moze on ci pomoze przestac histeryzowac Wstydz sie

w odpowiedzi do: BEATA (pokaż komentarz)

0 / 0 odpowiedz

maaadzia (gość) 2012-02-21 12:33

wydaje mi sie ze tobie bardzo dluga zajelo napisanie tego tekstu,pewnie duzo razy sprawdzalas czy blede nie zrobilas.
Jestes zwykla prosta idiotka ktora uwierzy we wszystko co napisza hehehe
Lecz sie glupia prosta dziewucho,nic nie wiesz o tj sprawie zapewne to co kochana,uczciwa policja napisala- zwylky,przecietny polak z ciebie

w odpowiedzi do: Ktoś (pokaż komentarz)

0 / 0 odpowiedz

Sofii (gość) 2012-02-17 12:52

A może więcej niż Tobie się to wydaje!
Za długo żyję ,żeby nie wiedzieć .!

+6 / -1 odpowiedz

Ania (gość) 2012-02-17 11:38

Co Ty wiesz na temat dzieci pochodzacych z rodzin patologicznych.

+2 / -4 odpowiedz

a (gość) 2012-02-16 12:40

nie tylko matka siedziała w kinie ojciec też tam był, ale jakoś nie ma o tym wzmianki w twojej wypowiedzi; a na pogrzeb większość poszła nie dla Magdy ale po to żeby zdjęcia robić i filmiki kręcić; nie róbmy męczenników z mieszkańców Sosnowca!

w odpowiedzi do: Bastet (pokaż komentarz)

+2 / -2 odpowiedz

Sonda

Czy Śląsk jest gotowy na autonomię?

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Hostessa Rybnik,Wodzisław,Racibórz,Żory,Jastrzębie
    Agencja Metropolis zatrudni Hostessy/Promotorów na terenie Rybnika.Wymagania:książeczka sanepidowska,dyspozycyjność,uczciwość.CV proszę przesłać na poda...
  • Elektryk Sosnowiec
    Zatrudnię elektryków z doświadczeniem przy układaniu bednarki,odgromienia na płaskich dachach. Układaniu wlz w wykopach.
  • kasjer-sprzedawca Gliwice-Łabędy
    Poszukuję do pracy w sklepie ogólno-spożywczym, miłej, dyspozycyjnej uczciwej osoby. Gwarantuję pracę w miłym i zgranym zespole. Praca w systemie 3 zmia...